Prawo w Polsce

owej ustawy konsument ma dwa tygodnie na zwrot zakupionego towaru. Mówiło się o tym, że to zabije e-handel, że pojawią się nieuczciwi klienci, że to furtka dla cwaniaczków i oszustów. Jednak czy tak się stało? Jakoś nie huczy w me

Dodane: 08-02-2016 07:29
Prawo w Polsce radca prawny Katowice
Jeżeli szukasz pomocy prawnej, dobrze trafiłeś. Dowiedz się więcej klikają tutaj =>

O e-handlu

Jakiś czas temu zmieniło się prawo odnośnie robienia zakupów przez internet. Według nowej ustawy konsument ma dwa tygodnie na zwrot zakupionego towaru. Mówiło się o tym, że to zabije e-handel, że pojawią się nieuczciwi klienci, że to furtka dla cwaniaczków i oszustów. Jednak czy tak się stało? Jakoś nie huczy w mediach o nagłej fali bankructwa właścicieli e-sklepów. Może nawet jest wręcz przeciwnie - ludzie chętniej robią zakupy przez internet, ponieważ mają więcej praw, niż przy tradycyjnych zakupach. Jak zwykle - panika była zdecydowanie na wyrost. Co prawda w pewnością zdarzają się sytuacje, gdzie ktoś kupuje coś z zamiarem zwrotu. Wychodzi jednak na to, że to wyjątki.


Prowadzenie sklepu internetowego a prawo

Ochrona danych osobowych - wydaje się, że wszyscy wiemy o co chodzi. Ale czy aby na pewno nie łamiesz tej ustawy? Nie bądź taki pewien. Prowadząc sklep internetowy również podlegasz pod GIODO i musisz chronić dane swoich klientów. Konieczny jest także regulamin i jeszcze parę innych rzeczy. A wydawało ci się, że prowadzenie sklepu internetowego to taka prosta sprawa. Technicznie, owszem - jest to świetnie narzędzie, coraz bardziej dostępniej i coraz tańsze. Ale na twojej drodze do sukcesu biznesowego stoi jeszcze parę problematycznych ustaw. Napisanie regulaminu najlepiej zlecić prawnikowi, wtedy zgodność z prawem będzie na pewno. Warto się skonsultować odnośnie samego procesu sprzedaży i poznać aktualne prawo, żeby uniknąć w przyszłości poważnych problemów.


O nieuczciwych kancelariach

Ostatnio znów zrobiło się głośno o wyłudzaniu pieniędzy przez kancelarię prawniczą. Sprawa dotyczy internautów, którzy rzekomo ściągali i udostępniali firmy pornograficzne jednego z dystrybutorów. Pisma trafiały nawet do starszych ludzi, którzy nie posiadają łącza internetowego. Kancelaria wzywała do zapłacenia grzywny na rzecz dystrybutora w ramach łamania praw autorskich. Problem polegał na tym, że większość osób, do których trafiły tego typu listy zwyczajnie nie pobierała tego typu materiałów, nie wspominając o udostępnianiu. Jest to typowe wyłudzenie i oszustwo, jednak niestety bardzo trudno jest firmę oskarżyć o to przestępstwo. Jeśli dostaniesz takie pismo to nie przelewaj żadnych pieniędzy! Możesz spróbować walczyć o sprawiedliwość i zgłosić to do prokuratury, jednak szanse na to, ze zostanie wszczęte jakiekolwiek postępowanie karne są niestety niskie.



© 2019 http://geodezja.konin.pl/